Puste krzesło wita Jezusa
Gdy szedłem spóźniony na pierwsze nabożeństwo sobotnie w nowym dla mnie warszawskim zborze, zza otwartych okien rozbrzmiewał śpiew sióstr i braci w Chrystusie. Zapewne już po apelu ewangelizacyjnym – pomyślałem. Przypomniałem wtedy sobie, jak będąc członkiem zboru w Podkowie…
