Dear Guests! We would like to inform you that services conducted in our church at Foksal st. are simultaneously interpreted into english.

W najbliższą sobotę odbędzie się w naszym zborze uroczystość Wieczerzy Pańskiej. Do czynnego uczestniczenia w uroczystości upamiętniającej największy dar odkupienia, Zbawiciel zapraszał nas już ponad dwa tysiące lat temu. W Ewangelii wg św. Mateusza czytamy: „Wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje. Potem wziął kielich i podziękował, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy…” (Mt 26,26-27).

W swoim sprawozdaniu ewangelista Łukasz kreśli smuty obraz. „Pewien człowiek przygotował wielką wieczerzę i zaprosił wielu” (Łk 14,16). Tuż przed wieczerzą posłał swojego sługę, aby przypomnieć zaproszonym o spotkaniu i zapewnić, że wszystko zostało już przygotowane. Niestety, wielu zlekceważyło zaproszenie. Nie przyszli. Jezus użył przypowieści o gospodarzu, aby pokazać, że On również zaprasza nas na Wieczerzę, która prowadzi do Bożego Królestwa. Czy możemy być aż tak nierozsądni, aby zlekceważyć i pogardzić zaproszeniem naszego Pana?

Warto zastanowić się nad wypowiedzią Zbawiciela skierowaną do Piotra w wieczerniku. „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał działu ze mną” (J 13,8). Piotr przestraszył się możliwości bycia odłączonym od Pana. Pragnął mieć udział we wszystkim, co Zbawiciel przygotował dla niego, ale również dla każdego z nas.

Czy rezygnacja z pełnego miłości zaproszenia do udziału w tych małych rzeczach nie jest rezygnacją z udziału w wielkich rzeczach w przyszłości? Wydaje mi się, że nasza radość i wdzięczność za otrzymane zaproszenie powinna być podobna do zachowania i wypowiedzi Piotra: „Panie, nie tylko nogi moje, lecz i ręce, i głowę” (J 13,9). Panie, chcę mieć swój udział nie tylko w Wieczerzy, pragnę zaangażować się we wszystko, co dotyczy Twego Królestwa!

Niech nasze uczestnictwo w najbliższej uroczystości Wieczerzy Pańskiej przyniesie wszystkim pewność udziału w cudownym Bożym planie. Planie zbawienia.

Janusz Pawlak

Obserwuj nas: